Aktualności
galeria-fotek-z-aqha-trail-ride
W dniu 26 lipca 2009 r. odbył się pierwszy w Polsce, historyczny rajd konny AQHA Trail Ride Poland 2009. Uczestniczyło w nim 19 jeźdźców i koni. Kilkugodzinny przejazd wyruszył z ośrodka Furioso i odbywał się w przepięknych okolicach Starych Żukowic. Rajdem kierował, Trail Boss Aleksander Jarmuła, któremu pomagał, jako Vice Trail Boss Wojtek Adamczyk. Rolę zamykającego kolumnę pełnił Michał Pałka. Zapraszamy do obejrzenia galerii fotografii z trasy rajdu.
Rajd rozpoczął się z niewielkim opóźnieniem. Po przygotowaniu koni jeźdźcy zebrali się na arenie ośrodka Furioso. Tutaj odbyła się krótka odprawa prowadzona przez Trail Bossa Aleksandra Jarmułę. Przedstawiono podstawowe reguły rajdu, zasady bezpieczeństwa i podzielono uczestników na dwie grupy - pierwszą pod dowództwem Alexa i drugą zarządzaną przez Wojtka Adamczyka. Nie zabrakło również kilku słów o historii westu i westowego rajdowania. Przypomniano, że to właśnie tutaj w Furioso rodził się polski western riding i stąd wyruszały pierwsze konne wyprawy "polskich kowbojów". To tutaj i w kilku innych ośrodkach na południu Polski powstała idea konnej turystyki górskiej. Idea realizowana obecnie pod egidą Komisji Górskiej Turystyki Jeździeckiej PTTK. Jej przedstawiciel (obok Alexa Jarmuły) Pan Ryszard "Prezes" Krzeszewski był honorowym gościem naszego rajdu. Niestety z powodu wypadku, któremu uległ w przeddzień imprezy nie mógł wziąć w niej czynnego udziału. Na zakończenie odprawy Alex Jarmuła podkreślił rolę AQHA i PLQHA w kreowaniu tego rodzaju imprez i rolę tych organizacji w przygotowaniu koni odpowiednich do uprawiania turystki jeździeckiej. Co prawda w rajdzie uczestniczyły koni różnych ras (jest to dopuszczalne w przepisach AQHA), nie tylko quartery, ale wiodąca rola tej rasy w wytyczaniu zasad szkolenie koni także rekreacyjnych jest niepodważalna.
Po odprawie "rajdowcy" w dwóch grupach ruszyli na szlak. Prowadził on malowniczymi terenami wokół Starych Żukowic. Były łąki, lasy, niewielkie przeszkody wodne, wzgórza i dolinki. Był przejazd przez wieś obok kościoła - duża atrakcja dla mieszkańców wsi. Rajdowa kolumna prezentowała się wspaniale. Konie szły karnie, nikt nie odstawał od grupy. Były odcinki kłusowania i krótkie galopy. Wszystko sprawnie, na komendę i bez zbędnego ryzyka. "To jest właśnie westowe wyszkolenie koni. Można mieć do nich zaufanie w każdych okolicznościach. Także w terenie. Dzisiaj chyba nie podjąłbym się prowadzenia rajdu z klasykami. To jeden wielki chaos i przy wsiadaniu na konie, przy zsiadaniu i w trakcie samego przejazdu" - podkreślał po imprezie Alex. Role zbierającego maruderów z obu grup pełnił Michał Pałka z Furioso, ale nie miał zbyt wiele do roboty. Jedynym kłopotem okazała się pogoda. W trakcie dojazdu na popas deszcz kompletnie przemoczył jeźdźców i konie. Po kilku godzinach "rajdowcy" dotarli do leśniczówki we wsie Smykowo. Tu był popas. Chwila odpoczynku dla koni - dostały świeże siano i jeźdźców - wspaniała, gorąca zupa z pieczywem i napoje dostarczone z Roleski Ranch przez Mariusza Siwca jego niezastąpionym Fordem Pick Up. Niestety ciągle podający deszcz uniemożliwił przeprowadzenie przewidzianych tutaj konkursów i zabaw. Jeszcze chwila przy ognisku pod wiatą i ruszamy w drogę. Konie osiodłane, komenda - naprzód! Powrót zajął już mniej czasu. Wyszło piękne słońce, które szybko wprawiło uczestników w dobry nastrój. Ale to nie był koniec przygód. Bo za chwilę deszcz, znowu słońce, znowu deszcz, a no koniec, gdy już na horyzoncie pojawiły się zabudowania Furioso - prawdziwa ulewa. Na szczęście trwała ona krótko. Utrudzeni "rajdowcy" już w pełnym słońcu wjechali na arenę Furioso. Jeszcze krótka zbiórka, podsumowanie rajdu, podziękowania dla uczestników ze strony Alexa i Prezesa PLQHA Piotra Rudnickiego i można zsiadać z koni. Po oporządzeniu rumaków i sprzętu można wstąpić na herbatę, kawę, czy piwo do gościnnego baru Furioso. Tutaj wszyscy uczestnicy rajdu otrzymali upominki przygotowane przez AQHA i PLQHA (ulotki, pamiątkowe znaczki i naszywki, naklejki).
Tak zakończył się pierwszy w Polsce AQHA Trail Ride organizowany przez PLQHA i AQHA z pomocą ośrodka Furioso i Roleski Ranch w ramach programu AQHA Horseback Riding Program. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom. Dziękujemy Alexowi, Wojtkowi i Michałowi! Dziękujemy Furioso za wypożyczenie kilku koni! Dziękujemy Katarzynie Roleskiej za posiłek w trakcie popasu. Spotykamy się najpóźniej za rok!

Fotografie: Renata Schoefer i Wojciech Adamczyk
http://plqha.com/go.live.php/PL-H14/aktualnosci/138/galeria-fotek-z-aqha-trail-ride.html?p=gal60&t=adipiscing

Wojtek Adamczyk Vice Trail Boss
Piotr Rudnicki Prezes PLQHA
Alex dzięki za konia!
Włodek Huszczyński Wiceprezes PLQHA
Wjeżdżamy na arenę w Furioso
Rajd się zaczyna!
W szeregu zbiórka!
Różne rasy, różne konie...
Różni jeźdźcy...
Alex Jarmuła Trail Boss i Wojtek Adamczyk Vice Trail Boss
Odprawa przed rajdem
Wszystko jasne?
Chyba tak...
Michał Pałka i Piotr Rudnicki
Prezes na Luckym - prawie Appaloosa
Słuchamy ostatnich wskazówek Trail Bossa
Rajdowcy w gotowości
Michał Pałka - nasz wspaniały opiekun pilnujący końca rajdowej kolumny i prezes Rudnicki
Prezes PLQHA w pełnej okazałości
Ruszamy!
Grupa druga - dowodzi Wojtek Adamczyk
Z uśmiechem i w drogę...
Przedzieramy się przez chaszcze
Ride is life!
Oby tylko znowu nie padało...
Na szlaku
Równiutko łeb - zad
Trochę deszczu, trochę słońca...
Przepiękne okolice Starych Żukowic
Grupa druga na szlaku
Alex organizuje popas
Michał Pałka - zawsze na straży!

http://plqha.com/go.live.php/PL-H14/aktualnosci/138/galeria-fotek-z-aqha-trail-ride.html?p=gal60&t=adipiscing

 










© PLQHA 2005 wszelkie prawa zastrzezone 2005-2009 | design & cms: www.webwork.pl